Pielgrzymka papieża Benedykta XVI do Hiszpanii. 6 - 7 XI 2010, Santiago de Compostela i Barcelona











Pielgrzymka papieża Benedykta XVI do Hiszpanii. 6 - 7 XI 2010, Santiago de Compostela i Barcelona.
Relacje i przygotowania okiem polskiego "caminowicza".

sobota, 6 listopada 2010

Papież modlił się przy relikwiach św. Jakuba w katedrze w Santiago

Po uroczystości powitalnej na międzynarodowym lotnisku Lavacolla Benedykt XVI przybył do katedry w Santiago de Compostela, gdzie znajdują się relikwie św. Jakuba Apostoła. Tam modlił się i wygłosił krótkie przemówienie.
Witając Ojca Świętego, metropolita Santiago de Compostela abp Julian Barrio Barrio wyraził radość z jego przybycia do grobu pierwszego męczennika z grona apostołów. Podziękował papieżowi za jego troskę duszpasterską, wyrażającą się w subtelnej duchowości, głębi intelektualnej i ewangelicznej stanowczości, z jaką kieruje on Nawą Piotrową. „W Waszej Osobie Pan dał nam «pokornego robotnika w swojej winnicy», gotowego każdego dnia pić z Jego kielicha, dającego swe życie za nawrócenie, oczyszczenie i uświęcenie synów Kościoła” – stwierdził arcybiskup.

Mówiąc o licznych niepewnościach, jakie przeżywa współczesny świat, poprosił papieża, by od grobu św. Jakuba zabrzmiała nadzieja, świadomość, że Chrystus jest nową nadprzyrodzoną nadzieją, która nie unicestwia, lecz rozbudza nowe ludzkie nadzieje i je realizuje. Abp Barrio Barrio podkreślił, że przeżywany obecnie Rok Święty Kompostelański jest wezwaniem do chrześcijańskiej nadziei, papież zaś - autor encykliki o nadziei chrześcijańskiej - przybywa do Santiago ze sztandarem nadziei.

Po wejściu do katedry Ojciec Święty przeszedł do Kaplicy Komunii, gdzie na co dzień wystawiony jest Najświętszy Sakrament. Ukląkł na przygotowanym dlań klęczniku i przez chwilę modlił się w ciszy.

Następnie Benedykt XVI przeszedł przez tzw. Drzwi Święte. Zbudowane na początku XVII w., w kilka lat później zostały przekształcone przez przyłączenie do ich boków rzeźb, wywodzących się z chóru kamiennego. Reprezentują one postacie ze Starego Testamentu i Apostołów. Zwieńczeniu drzwi przewodzi obraz św. Jakuba - pielgrzyma, osłoniętego z obu stron przez swoich uczniów: Teodora i Anastazego. Są to rzeźby z 1694 r., wykonane przez Pedro del Campo.

Drzwi Święte pozostają zamknięte w wyjątkiem lat jubileuszowych, gdy miliony pielgrzymów przemierzają szlak Camino, by odwiedzić grób św. Jakuba. W roku świętym 2004 dołączono tablice z brązu ze scenami z życia tego apostoła. Jest to dzieło miejscowego rzeźbiarza Jesusa Leóna, ufundowane przez handlarzy z miasta. W tym roku brama ta jest otwarta, gdyż od stycznia trwa Jubileuszowy Rok Kompostelański. Jest on ogłaszany w latach, w których uroczystość Jakuba Apostoła - 25 lipca przypada w niedzielę. Kolejny taki jubileusz będzie obchodzony w roku 2021.

Ojciec Święty przeszedł przez Drzwi, by pobłogosławić wiernych zgromadzonych przed katedrą. Od przedstawicieli wspólnoty katedralnej otrzymał pelerynę z muszlą jakubową - symbol pielgrzymowania.

Po powrocie do katedry papież zszedł do niewielkiej krypty pod ołtarzem. Znajduje się w niej sarkofag z relikwiami patrona świątyni i dwóch jego uczniów - św. Teodora i św. Anastazego. Przez chwilę Benedykt XVI modlił się w ciszy.

Z krypty wszedł wąskimi schodami bocznymi z epoki baroku do ołtarza, w którym znajduje się drewniana figura św. Jakuba z początków XIII w. Do tego wizerunku tradycyjnie zbliżają się pielgrzymi, żeby objąć rzeźbę i podziękować za przybycie do Composteli. Podobnie uczynił papież.

Świątynia, podobnie jak plac przed nią, była wypełniona licznymi świeckimi duchownymi. Ojciec Święty kilkakrotnie zatrzymywał się, by pobłogosławić wiernych, w tym kilkoro dzieci.

W Santiago de Compostela panuje typowo „galicyjska” pogoda: jest mglisto i dość parno. Miasto jest nieco wyludnione. Większość mieszkańców opuściła domy, by powitać Ojca Świętego na trasie przejazdu z lotniska do katedry. W wielu miejscach ustawiono telebimy, na których na żywo można obejrzeć przebieg papieskiej wizyty.

Info KAI






Hiszpanie na ulicach Santiago

Po spotkaniu na lotnisku Ojciec Święty odjechał do katedry w Santiago de Compostela. W papamobile przejechał na Plac Niepokalanej (Plaza de la Inmaculada). Mimo mglistej i deszczowej pogody na całym 11-kilometrowym odcinku z lotniska do miasta Benedykta XVI witały różne grupy pielgrzymów z diecezji galicyjskich i z pozostałej Hiszpanii. Ludzie ustawiali się już kilka godzin wcześniej przy rondzie w dzielnicy Świętego Marka, przy pomniku Porta de Europa, kaplicy San Lazaro, parku Das Cancelas i przy Placu Hiszpańskim. Niektórzy podążali za Ojcem Świętym, który przemieszczał się bardzo powoli w papamobile.






Książę Filip: Hiszpanie czują się zaszczyceni tą wizytą waszej Świątobliwości

My, Hiszpanie, jesteśmy wdzięczni Waszej Świątobliwości za jego miłość do Hiszpanii, okazywaną przy tak wielu okazjach – powiedział książę Asturii Filip, witając 6 listopada na lotnisku w Santiago de Compostela Benedykta XVI. Zwrócił uwagę, że papież ten w ciągu pierwszych pięciu lat swego pontyfikatu już po raz drugi odwiedza Hiszpanię, a w sierpniu przyszłego roku przybędzie tam ponownie, aby w Madrycie przewodniczyć obchodom Światowego Dnia Młodzieży.
„Wiemy o Twoich planach poznania cudownego miasta Santiago de Compostela, aby modlić się przed grobem Apostoła. Miasta, które czeka na Ciebie z otwartymi ramionami, jak to już było przy dwóch niezapomnianych okazjach z Twoim poprzednikiem, Jego Świątobliwością Janem Pawłem II, który pozostawił nam swe głęboki ślad w postaci swego przesłania i miłości” – mówił dalej następca tronu hiszpańskiego.

Przypomniał, że od tamtych wydarzeń znacznie wzrosła liczba pielgrzymów i wędrowców przybywających do Composteli z Hiszpanii, reszty Europy, z Ameryki Łacińskiej i w coraz większym stopniu z całego świata, „urzeczywistniając w ten sposób powszechny wymiar tej Drogi św. Jakuba”. Książę zaznaczył, że w maju br. on sam wraz z księżną przemierzyli ponownie jeden ze szlaków „tej cudownej wędrówki duchowej i kulturalnej”.

„Wasza Świątobliwość, przybywasz jako pielgrzym, aby przekazać nam orędzie wiary, pokoju i nadziei” – powiedział następca tronu. Dodał, że w ten sposób gość z Watykanu włączył się do wielkiej rzeszy młodych, dorosłych i osób w podeszłym wieku, którzy wędrują tysiącletnim szlakiem, aby w tym Roku Świętym przybyć do wspaniałej katedry w Santiago – „klejnotu architektonicznego w stylu romańskim, który przygotowuje się z dumą do obchodów swego siedemsetlecia w 2011 roku”.

Książę Filip zwrócił uwagę, że Droga Jakubowa była „pierwszym wspólnym projektem europejskim”, a „dalsze wzbogacanie tego szlaku dialogu i niewyczerpanego poznania jest cudownym podarkiem historii dla Hiszpanii i obywateli całego świata”.

Następca tronu złożył hołd papieżowi za jego zaangażowanie na rzecz pokoju, wolności i godności człowieka, co jest „szczególnie pocieszające w tych złożonych czasach i kryzysu, przeżywanego przez świat”. Są to czasy, w których „wojna i terroryzm, głód i ubóstwo, niesprawiedliwość i ból wymagają siły, osobistego zaangażowania i wysiłków rządzących na ziemi oraz wszystkich ludzi dobrej woli” – podkreślił książę.

Zauważył, że z Santiago Hiszpania przyczyniła się do szerzenia wartości w Europie. Również dziś pragnie ona „jako kraj nowoczesny, otwarty i demokratyczny, wypowiadać z Santiago swój głos pełen zaangażowania i solidarny z problemami i potrzebami licznych narodów i ludzi”.


Info KAI

Papież rozmawiał z dziennikarzami podczas lotu do Santiago

„Przyszłość wiary wymaga spotkania, a nie konfliktu wiary i laickości” – powiedział papież odpowiadając na pytania dziennikarzy podczas lotu z Rzymu do Santiago de Compostela. Zauważył, iż Hiszpania dotknięta jest obecnie silnym i agresywnym antyklerykalizmem. Benedykt XVI widzi też symptomy poszukiwania przez narody Europy jedności w oparciu o ruch pielgrzymkowy, odnowę duchową i odnalezienie Boga.
Ojciec Święty zaznaczył, że właśnie ta myśl stanowiła jedną z przesłanek utworzenia przez niego nowej dykasterii – Papieskiej Rady ds. Krzewienia Nowej Ewangelizacji. Podkreślił, że jej zadania dotyczą całego świata, gdyż trudności w myśleniu kategoriami Pisma św. i językiem teologii mają charakter powszechny. Zdaniem Benedykta XVI trudność ta dotyczy zwłaszcza świata zachodniego, naznaczonego sekularyzmem i laickością. Stąd potrzebne są starania o odnowienie wiary.

Mówiąc o sytuacji w Europie Ojciec Święty, że każdy z krajów Zachodu przeżywa problemy związane z napięciem między wiarą a laicyzacją na swój sposób. Dotyczy to także w bardzo znacznym stopniu Hiszpanii, która jak stwierdzali na przykład św. Ignacy Loyola i Teresa z Awili była krajem gdzie wiara się rodziła. Obecnie jednak rozwinął się tam silny i agresywny antyklerykalizm, nawiązujący do lat trzydziestych XX wieku, okresu, kiedy katolicy byli prześladowani w okresie wojny domowej.

Benedykt XVI przypomniał, że pielgrzymki wiernych z całej Europy ukształtowały tożsamość naszego kontynentu. „Drogi św. Jakuba są u początków tworzenia duchowej jedności kontynentu europejskiego. Tutaj pielgrzymi spotykali się i budowali wspólną europejską tożsamość” – zaznaczył papież. Ojciec Święty zauważył, że obecnie ten ruch się odradza, owa potrzeba wyruszenia w drogę duchowo i fizycznie, spotkania między ludźmi, odnalezienia ciszy, wolności, odnowy a w ostateczności odnalezienia Boga.

Info KAI

Homilia Benedykta XVI podczas Mszy św. w Santiago de Compostela

Homilia Benedykta XVI podczas Mszy św. w Santiago de Compostela

[po galicyjsku:]

Umiłowani bracia w Jezusie Chrystusie!

Dziękuję Bogu za dar bycia tutaj, na tym wspaniałym placu, pełnym sztuki, kultury i znaczenia duchowego. W tym Roku Świętym przybywam jako pielgrzym wśród pielgrzymów, towarzysząc tak wielu ludziom, którzy przychodzą tutaj spragnieni wiary w Chrystusa Zmartwychwstałego. Wiary głoszonej i wiernie przekazanej przez Apostołów, jak św. Jakub Większy, czczony w Composteli od niepamiętnych czasów.

[po hiszpańsku:]

Jestem wdzięczny za uprzejme słowa powitania arcybiskupa tego Kościoła partykularnego, Juliana Barrio Barrio, i za serdeczną obecność Ich Królewskich Wysokości Książąt Asturii, księży kardynałów, a także wielu braci w biskupstwie i kapłaństwie. Serdeczne pozdrowienie kieruję do posłów do Parlamentu Europejskiego, członków grupy „Camino de Santiago”, jak również do przedstawicieli władz krajowych, regionalnych i lokalnych, którzy zechcieli być obecni na tej uroczystości. Wszystko to jest znakiem szacunku do Następcy Piotra, a także głębokiej sympatii, jaką Santiago de Compostela cieszy się w Galicji i w innych miejscach w Hiszpanii, która uznaje Apostoła za swego patrona i opiekuna. Gorąco pozdrawiam również osoby konsekrowane, seminarzystów i wiernych, którzy uczestniczą w tej Eucharystii, zwłaszcza zaś pielgrzymów – budowniczych prawdziwego ducha św. Jakuba, bez którego niewiele lub nic nie zrozumiano by z tego, co się tutaj dzieje.

Zdanie z pierwszego czytania mówi z podziwu godną prostotą: „Apostołowie z wielką mocą świadczyli o zmartwychwstaniu Pana Jezusa” (Dz 4,33). Rzeczywiście punktem wyjścia tego wszystkiego, czym było i nadal jest chrześcijaństwo, jest nie ludzka inicjatywa czy plan, lecz Bóg, który głosi, że Jezus jest sprawiedliwym i świętym w obliczu wyroku trybunału ludzkiego, który Go skazał jako bluźniercę i wywrotowca; Bóg, który wyrwał Jezusa Chrystusa od śmierci; Bóg, który uczyni zadość sprawiedliwości wobec wszystkich, których historia niesłusznie upokorzyła.

„Dajemy temu świadectwo my właśnie oraz Duch Święty, którego Bóg udzielił tym, którzy Mu są posłuszni” (Dz 5,32) – mówią Apostołowie. W ten sposób dali oni świadectwo o życiu, śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa, którego poznali, kiedy nauczał i dokonywał cudów. Naszym zadaniem jest dziś, drodzy bracia, naśladowanie przykładu apostołów, z każdym dniem coraz lepiej poznając Pana i dając jasne i odważne świadectwo o Jego Ewangelii. Nie ma większego skarbu, jaki możemy ofiarować naszym współczesnym. W ten sposób będziemy też naśladować św. Pawła, który pośród wielu ucisków, katastrof statków i samotności, głosił z radością: „Przechowujemy zaś ten skarb w naczyniach glinianych, aby z Boga była owa przeogromna moc, a nie z nas” (2 Kor 4,7).

Z tymi słowami Apostoła Narodów łączą się słowa Ewangelii, których przed chwilą wysłuchaliśmy, zachęcające do życia zgodnie z pokorą Chrystusa, który wypełniając we wszystkim wolę Ojca, przyszedł, aby służyć i „dać swoje życie na okup za wielu” (Mt 20, 28). Dla uczniów, którzy pragną pójść za Chrystusem i naśladować Go, służba braciom nie jest już jedynie opcją, ale istotną częścią ich bytu. Służbę tę mierzy się nie na podstawie świeckich kryteriów tego, co natychmiastowe, materialne i widzialne, ale tym, że uobecnia ona miłość Boga do wszystkich ludzi i we wszystkich ich wymiarach, świadcząc o Nim, nawet przez najprostsze gesty. Proponując ten nowy sposób wzajemnych więzi we wspólnocie, oparty na logice miłości i służby, Jezus zwraca się również do „przywódców narodów”, ponieważ tam, gdzie nie ma zaangażowania na rzecz innych, powstają formy despotyzmu i wyzysku, nie pozostawiające miejsca na prawdziwą i całościową promocję człowieka. I chciałbym, żeby to przesłanie dotarło przede wszystkim do ludzi młodych: właśnie wam ta istotna treść Ewangelii wskazuje drogę, abyście odrzucając egoistyczny sposób myślenia, na krótką metę, jak częstokroć wam się proponuje, a przyjmując sposób myślenia Jezusa, mogli osiągnąć pełną samorealizację i być ziarnem nadziei.

Przypominają nam o tym również obchody Roku Świętego Kompostelańskiego. I to właśnie przeżywają w tajemnicy swego serca, wiedząc o tym wyraźnie lub przeczuwając, choć nie potrafiąc wyrazić słowami, tak liczni pielgrzymi, przybywający do Santiago de Compostela, by objąć Apostoła. Zmęczenie marszem, różnorodność krajobrazów, spotkania z ludźmi innych narodowości otwierają na to, co najgłębsze i wspólne, na to, co nas łączy z ludźmi: istotami poszukującymi, istotami potrzebującymi prawdy i piękna, doświadczenia łaski, miłości i pokoju, przebaczenia i odkupienia. A w tym, co najbardziej ukryte we wszystkich tych ludziach, ujawnia się obecność Boga i działanie Ducha Świętego. Tak, każdego człowieka, który zaprowadza ciszę w swym wnętrzu i odcina się od żądz, pragnień i natychmiastowych zajęć, człowieka, który się modli, Bóg oświeca, aby spotkał się z Nim i rozpoznał Chrystusa. Ten, kto podejmuje pielgrzymkę do Santiago, czyni to w istocie, aby spotkać się przede wszystkim z Bogiem, który odzwierciedlony w majestacie Chrystusa, przyjmuje go i mu błogosławi po przybyciu do Portyku Chwały.

Z tego miejsca, jako posłaniec Ewangelii, którą Piotr i Jakub przypieczętowali własną krwią, pragnę skierować spojrzenie ku Europie, która udała się z pielgrzymką do Composteli. Jakie są jej wielkie potrzeby, obawy i nadzieje? Jaki jest specyficzny i podstawowy wkład Kościoła do tej Europy, która w ciągu ostatniego półwiecza przebyła drogę ku nowym układom i projektom? Jego wkład skupia się na tym, co jest tak proste i rozstrzygające, jak to: że Bóg istnieje i że to On dał nam życie. Tylko On jest absolutem, miłością wierną i niezachwianą, nieskończonym celem, który przebija ze wszystkich wspaniałych dóbr, prawd i cudownego piękna tego świata; cudownych, lecz nie wystarczających dla ludzkiego serca. Dobrze to rozumiała św. Teresa od Jezusa, gdy pisała: „Bóg sam wystarczy”.

To tragedia, że w Europie, zwłaszcza w XIX wieku, utrwaliło się i upowszechniło przekonanie, że Bóg jest rywalem człowieka i wrogiem jego wolności. W ten sposób chciano przyćmić prawdziwą biblijną wiarę w Boga, który posłał na świat swego Syna Jezusa Chrystusa, aby nikt nie zginął, ale miał życie wieczne (por. J 3,16).

W obliczu pogaństwa, dla którego Bóg jest zazdrosny o człowieka lub nim gardzi, autor natchniony stanowczo stwierdza: jakże Bóg mógłby stworzyć wszystkie rzeczy, gdyby ich nie miłował, On który w swojej nieskończonej pełni niczego nie potrzebuje? (por. Mdr 11, 24-26). Jak mógłby się objawić ludziom, gdyby nie chciał ich chronić? Bóg jest źródłem naszego bytu oraz podstawą i szczytem naszej wolności, a nie jej przeciwnikiem. Jakże śmiertelny człowiek może wspierać się na samym sobie i jakże grzeszny człowiek może pojednać się z samym sobą? Jak to możliwe, że zapadła publiczna cisza wokół pierwszej i zasadniczej rzeczywistości życia ludzkiego? Jakże to, co jest w niej najbardziej determinujące, może być zamknięte jedynie w prywatności lub odsunięte w cień? My, ludziem nie możemy żyć w ciemnościach, nie widząc światła słonecznego. Jak więc jest to możliwe, że odmawia się Bogu, słońcu inteligencji, sile woli i magnesowi naszych serc, prawa do proponowania tego światła, które rozprasza wszelkie mroki? Zatem konieczne jest, aby Bóg na nowo radośnie rozbrzmiewał pod niebem Europy; aby to święte słowo nigdy nie było wymawiane nadaremno; aby nie było zakłócone i wykorzystywane do celów jemu niewłaściwych. Musi być ono wypowiadane w sposób święty. Trzeba, abyśmy tak je postrzegali w życiu codziennym, w ciszy pracy, w miłości braterskiej i w trudnościach, jakie przynoszą ze sobą kolejne lata życia.

Europa musi otworzyć się na Boga, wyjść Mu na spotkanie bez lęku, współpracować z Jego łaską na rzecz tej godności człowieka, jaką odkryły najlepsze tradycje: obok biblijnej, mającej pod tym względem znaczenie podstawowe, również tradycje czasów klasycznych, średniowiecznych i nowożytnych, z których zrodziły się wielkie dzieła filozoficzne i literackie, kulturalne i społeczne Europy.

Ów Bóg i ów człowiek objawili się konkretnie i historycznie w Chrystusie. Tego Chrystusa możemy odnaleźć na drogach prowadzących do Composteli, bo na nich znajduje się krzyż, który przyjmuje i wskazuje drogę na skrzyżowaniach. Ten krzyż, najwyższy znak miłości aż do końca, i dlatego będący zarazem darem i przebaczeniem, powinien być naszą gwiazdą przewodnią w nocy czasów. Krzyż i miłość, krzyż i światło stały się w naszej historii synonimami, Chrystus bowiem pozwolił się do niego przybić, aby dać nam najwyższe świadectwo swojej miłości, aby nas zachęcić do przebaczenia i pojednania, aby nauczyć nas zwyciężania zła dobrem. Nie przestawajcie uczyć się od tego Chrystusa ze skrzyżowań i dróg życia. W Nim bowiem wychodzi nam na spotkanie Bóg jako przyjaciel, ojciec i przewodnik. Błogosławiony krzyżu, zawsze świeć na ziemiach Europy!

Pozwólcie, by stąd głosił on chwałę człowieka, by przestrzegał przed zagrożeniami dla jego godności z powodu utraty jego pierwotnych wartości i bogactw, wykluczenia lub śmierci zadawanej najsłabszym i najuboższym. Nie można czcić Boga, nie chroniąc człowieka, Jego dziecka i nie służy się człowiekowi bez zastanowienia się, kto jest jego Ojcem i bez odpowiedzi na pytanie o Niego. Europa nauki i technologii, Europa cywilizacji i kultury musi być jednocześnie Europą otwartą na transcendencję i na braterstwo z innymi kontynentami, na Boga żywego i prawdziwego, poczynając od człowieka żywego i prawdziwego. Właśnie to Kościół pragnie przynieść Europie: troskę o Boga i troskę o człowieka, począwszy od zrozumienia, że zarówno jedna, jak i druga jest nam dana w Jezusie Chrystusie.

Drodzy przyjaciele, wznieśmy nasze spojrzenie pełne nadziei na to wszystko, co Bóg nam obiecał i nam daje. Niech On da nam siły, wzmocni tę archidiecezję kompostelańską, niech ożywi wiarę swoich dzieci i pomoże im pozostać wiernymi swemu powołaniu szerzenia i ożywiania Ewangelii, także na innych ziemiach.

[po galicyjsku:]

Niech św. Jakub, przyjaciel Pana, wyprasza obfite błogosławieństwo dla Galicji, innych ludów Hiszpanii, Europy i tak wielu innych miejsc za morzami, gdzie Apostoł jest znakiem chrześcijańskiej tożsamości i inspiratorem głoszenia Chrystusa.

Tłumaczenie - st KAI

Przemówienie Ojca Świętego w katedrze w Santiago de Compostela

Tekst przemówienia Ojca Świętego, wygłoszonego w katedrze w Santiago de Compostela


Czcigodni Księża Kardynałowie,
Drodzy bracia w biskupstwie,
Szanowni przedstawiciele władz,
Drodzy kapłani, klerycy, zakonnicy i zakonnice,
Drodzy Bracia i Siostry,
Moi przyjaciele!

[po galicyjsku:]

Dziękuję arcybiskupowi Santiago di Compostela, Julianowi Barrio Barrio za uprzejme słowa, które do mnie przed chwilą skierował i na które z przyjemnością odpowiadam, witając serdecznie wszystkich w Panu i dziękując wam za obecność w tym jakże znaczącym miejscu.

[po hiszpańsku:]

Wyruszenie na pielgrzymkę nie oznacza odwiedzenia jakiegokolwiek miejsca, by podziwiać skarby jego przyrody, sztuki czy historii. Wyruszenie na pielgrzymkę oznacza raczej opuszczenie samych siebie, aby wyjść na spotkanie z Bogiem, tam gdzie On się ukazał, tam gdzie Boża łaska objawiła się ze szczególnym blaskiem i przyniosła obfite owoce nawrócenia i świętości wśród wiernych. Chrześcijanie udają się na pielgrzymkę przede wszystkim do miejsc związanych z męką, śmiercią i zmartwychwstaniem Pana Jezusa w Ziemi Świętej. Następnie do Rzymu, miasta męczeństwa Piotra i Pawła, a także do Composteli, która związana z pamięcią o św. Jakubie, przyjęła pielgrzymów z całego świata, chcąc umocnić ich ducha poprzez świadectwo wiary i miłości Apostoła.

W tym Roku Świętym Kompostelańskim, chciałem też i ja, jako Następca Piotra przybyć w pielgrzymce do domu św. Jakuba, który przygotowuje się do obchodów osiemsetnej rocznicy swej konsekracji, aby umocnić waszą wiarę, ożywić waszą nadzieję oraz zawierzyć wstawiennictwu Apostoła wasze pragnienia, trudy i prace dla Ewangelii. Obejmując jego czcigodny wizerunek, modliłem się także za wszystkie dzieci Kościoła, który ma swój początek w tajemnicy komunii, jaką jest Bóg. Przez wiarę jesteśmy wprowadzani w tajemnicę miłości, którą jest Trójca Święta. Jesteśmy w pewnym sensie obejmowani przez Boga, przemieniani Jego miłością. Kościół jest owym uściskiem Boga, w którym ludzie uczą się również obejmować swoich braci, odkrywając w nich obraz i podobieństwo Boga, stanowiące najgłębszą prawdę ich istnienia, będące źródłem prawdziwej wolności.

Istnieje ścisłe i konieczne powiązanie prawdy i wolności. Uczciwe poszukiwanie prawdy, dążenie do niej jest warunkiem autentycznej wolności. Nie można żyć jedną bez drugiej. Kościół, który chce służyć ze wszystkich swych sił osobie ludzkiej i jej godności, służy obydwu, prawdzie i wolności. Nie może ich się wyrzec, ponieważ w grę wchodzi istota ludzka, ponieważ pobudza go miłość do człowieka, który jest „jedynym na ziemi stworzeniem, którego Bóg chciał dla niego samego” (Gaudium et spes, 24), i ponieważ bez takiego dążenia do prawdy, sprawiedliwości i wolności, człowiek sam by się zagubił.

Pozwólcie, że z Composteli, duchowego serca Galicji, a jednocześnie szkoły powszechności bez granic zachęcę wszystkich wiernych tej drogiej archidiecezji oraz wszystkich wiernych Kościoła w Hiszpanii do życia w świetle prawdy Chrystusa, wyznawania wiary z radością, konsekwentnie i z prostotą, w domu, pracy i zaangażowaniu obywatelskim.

Niech radość poczucia się umiłowanymi dziećmi Boga pobudza was również do coraz głębszej miłości Kościoła i współpracy z nim w dziele niesienia Chrystusa wszystkim ludziom. Modlę się do Pana żniwa, aby wielu młodych poświęciło się tej misji w posłudze kapłańskiej i w życiu konsekrowanym: dziś, tak jak zawsze, warto poświęcić swoje życie, aby proponować nowość Ewangelii.

Zanim zakończę chciałbym wyrazić gratulacje i podziękowania dla wszystkich katolików w Hiszpanii za hojne wsparcie tak wielu instytucji miłosierdzia i ludzkiego rozwoju. Niestrudzenie wspierajcie te dzieła przynoszące korzyść całemu społeczeństwu, a których skuteczność przejawiała się zwłaszcza w dobie obecnego kryzysu gospodarczego, a także przy okazji poważnych klęsk żywiołowych, które dotknęły wielu krajów.

[po galicyjsku:]

W tym duchu modlę się do Wszechmogącego, aby dał wszystkim odwagę, jaką miał św. Jakub, by byli świadkami Chrystusa Zmartwychwstałego, i abyście pozostali wierni na drogach świętości i dawali siebie na chwałę Boga i dla dobra braci najbardziej opuszczonych. Dziękuję bardzo.

Tłumaczenie - st KAI

Przemówienie Ojca Świętego na lotnisku w Santiago de Compostela

Tekst przemówienia powitalnego Ojca Świętego na lotnisku w Santiago de Compostela

Wasze Królewskie Wysokości,
Czcigodni Przedstawiciele Władz Państwowych, Autonomicznych i Lokalnych,
Ekscelencjo Arcybiskupie Santiago de Compostela,
Eminencjo Kardynale Przewodniczący Hiszpańskiej Konferencji Biskupiej,
Eminencje Kardynałowie i Bracia w Biskupstwie,
Drodzy Bracia i Siostry,
Wszyscy Drodzy Przyjaciele!

Dziękuję Waszej Wysokości za uprzejme słowa, skierowane do mnie w imieniu wszystkich i będące poruszającym odbiciem uczuć miłości do Następcy Piotra ze strony synów i córek tej szlachetnej ziemi.

Pozdrawiam serdecznie obecnych tutaj i tych wszystkich, którzy łączą się z nami za pośrednictwem społecznych środków przekazu, dziękując również tym, którzy współpracowali wielkodusznie, na różnych szczeblach kościelnych i cywilnych, aby ta krótka, lecz intensywna podróż do Santiago de Compostela i Barcelony była w pełni owocna.

W samej głębi swego jestestwa człowiek jest zawsze w drodze, szuka prawdy. Kościół uczestniczy w tym głębokim pragnieniu istoty ludzkiej i sam udaje się w drogę, towarzysząc człowiekowi, który gorąco pragnie osiągnąć pełnię własnego istnienia. Jednocześnie Kościół sam kroczy własną drogą wewnętrzną, tą, która prowadzi go przez wiarę, nadzieję i miłość, do tego, aby ukazywał sobą Chrystusa światu. Takie jest jego posłannictwo i taka jest jego droga: stawać się coraz bardziej wśród ludzi obecnością Chrystusa, „który stał się dla nas mądrością od Boga i sprawiedliwością, i uświęceniem, i odkupieniem” (1 Kor 1,30). Dlatego ja także wyruszyłem w drogę, aby utwierdzać w wierze swych braci (por. Łk 22,32).

Przybywam jako pielgrzym w tym Świętym Roku Kompostelańskim i przynoszę w swym sercu tę samą miłość do Chrystusa, która pobudzała Pawła Apostoła do podejmowania jego podróży; pragnął on dotrzeć także do Hiszpanii (por. Rz 15,22-29). Pragnę włączyć się w długi szereg mężczyzn i kobiet, którzy w ciągu wieków przybywali do Composteli ze wszystkich zakątków Półwyspu i Europy, a nawet z całego świata, aby stanąć u stóp św. Jakuba i dać się przemienić w świadka jego wiary. To oni śladami swych kroków i pełni nadziei tworzyli drogę kultury, modlitwy, miłosierdzia i nawrócenia, która przybierała konkretny kształt w kościołach i szpitalach, w schroniskach, mostach i klasztorach. W ten sposób Hiszpania i Europa rozwijały oblicze duchowe, naznaczone w niezatarty sposób przez Ewangelię.

Właśnie jako orędownik i świadek Ewangelii udam się także do Barcelony, aby ożywić wiarę jej gościnnych i dynamicznych mieszkańców. Wiarę zasianą już u zarania chrześcijaństwa i która przyjęła się i wzrastała w cieple niezliczonych wzorców świętości, rodząc tak wiele instytucji dobroczynnych, kulturalnych i oświatowych. Wiarę, która była natchnieniem dla genialnego architekta Antonio Gaudiego do wzniesienia w tym mieście, z zapałem i we współpracy z wieloma ludźmi, tego cudu, jakim jest kościół Świętej Rodziny. Będę miał szczęście poświęcić tę świątynię, w której znajduje odbicie cała wielkość ducha ludzkiego, jaki otwiera się na Boga.

Odczuwam głęboką radość, będąc ponownie w Hiszpanii, która dała światu całą plejadę wielkich świętych, założycieli i poetów, takich jak Ignacy z Loyoli, Teresa od Dzieciątka Jezus, Jan od Krzyża, Franciszek Ksawery, by wymienić niektórych spośród wielu; która w XX wieku utworzyła nowe instytucje, grupy i wspólnoty życia chrześcijańskiego i działań apostolskich i która w ostatnich dziesięcioleciach kroczy drogą zgody i jedności, w wolności i pokoju, spoglądając w przyszłość z nadzieją i odpowiedzialnością. Pobudzana swym bogatym dziedzictwem wartości ludzkich i duchowych, próbuje jednocześnie iść naprzód wśród trudności i ofiarować swą solidarność wspólnocie międzynarodowej.

Ten wkład i inicjatywy płynące z waszej przebogatej historii, a także z dnia dzisiejszego, wraz ze znaczeniem tych dwóch miejsc waszej pięknej geografii, które odwiedzę przy tej okazji, skłaniają mnie do objęcia mymi myślami wszystkich narodów Hiszpanii i Europy. Podobnie jak sługa Boży Jan Paweł II, który z Composteli wzywał Stary Kontynent do ożywienia swych korzeni chrześcijańskich, również ja chciałbym zaprosić Hiszpanię i Europę do budowania swej teraźniejszości i planowania swej przyszłości, wychodząc od autentycznej prawdy o człowieku, od wolności, która szanuje tę prawdę i nigdy jej nie rani oraz od sprawiedliwości dla wszystkich, począwszy od najuboższych i bezbronnych. Hiszpanię i Europę zatroskane o potrzeby nie tylko materialne ludzi, lecz także o moralne i społeczne, duchowe i religijne, gdyż wszystkie one są prawdziwymi wymogami człowieka jedynego w swoim rodzaju. Tylko w ten sposób działa się skutecznie, całościowo i owocnie dla jego dobra.

[po galicyjsku:]

Drodzy przyjaciele, jeszcze raz wyrażam swą wdzięczność za wasze miłe powitanie i za waszą obecność na tym lotnisku. Ponawiam swe uczucia miłości i bliskości z najdroższymi mieszkańcami Galicji, Katalonii i pozostałych ludów Hiszpanii. Powierzając wstawiennictwu Apostoła Jakuba mój pobyt wśród was, proszę Boga, aby Jego błogosławieństwo objęło wszystkich. Dziękuję bardzo.


Tłumaczenie - KAI

POWITANIE NA LOTNISKU

O godzinie 11.20 samolot z Ojcem Świętym Benedyktem XVI na pokładzie wylądował na nowym terminalu Międzynarodowego Lotniska Lavacolla w Santiago de Compostela, na północnym-zachodzie Hiszpanii. Piętnaście minut później papież opuścił samolot i został przywitany przez Księcia i Księżną z prowincji Asturia, Filipa i Letycję oraz arcybiskupa Santiago de Compostela, Juliána Barrio Barrio. 

Na płycie lotniska zagrano hymny państwowe Watykanu i Hiszpanii. Po zakończeniu honorowej ceremonii powitania Ojciec Święty wraz z Książętami Asturii udali się na trybunę przeznaczoną dla dostojników, skąd papież zostal przywitany przez księcia Filipa.

Papież wylądowal już w Santiago

Dokladnie o 11.20 papieski samolot wylądowal na plycie międzynarodowego lotniska Lavacolla na obrzeżach Santiago de Compostela.
RELACJA NA ZYWO http://www.crtvg.es/directo/

Wielka akcja medialna Telewizji z Galicji - papieska wizyta na żywo trasmitowana na caly świat

Zespół 500 osób, fotoreporterów, oparatorów kamer i techników z Kompanii Radiowo-Telewizyjnej w Galicji przygotowuje całościową relację i transmisję wizyty Ojca Świętego w Santiago de Compostela. 7 mobilnych stanowisk produkcji i 12 satelitarnych wozów transmisyjnych przesyła meteriały dźwiekowe i filmowe do głównego studia w dzielnicy San Marcos, które po szybkim montażu wysyłane są do międzynarodowych stacji telewizyjnych i agencji radiowych na całym świecie.

Łącznie 60 kamer będzie śledziło kilkukilometrową trasę przejazdu Papieża z lotniska Lavacolla do katedry w Santiago. Część z nich będzie nagrywała obraz ze śmigłowców i specjalnych rusztowań ustawionych przy głównych skrzyżowaniach miasta. W samej katedrze zamontowane są ruchome lub automatyczne kamery, które pokażą obraz z różnych miejsc świątyni, szczególnie z krypty z relikwiami św. Jakuba, z prezbiterium, z Kamplicy Komunii, spod Portyku Chwały.

Na tą wielką operację medialną Telewizja Galicyjska zużyła 30 kilometrów kabli audio, 5 kilometrów kabli łączących kamery i 3 kilometry kabli video, które będą służyly w przekazwyaniu obrazu na wielkie ekrany transmitujące na żywo wizytę papieską dla zgromadzonych w całym mieście pielgrzymów.

Na wieczorną iliminację liturgii na Placu Obradoiro pryzgotowano 500 reflektorow na specjalnych listwach oswietleniowych, ktore beda pobieralz 1 milion watow energii elektrycznej.

Na calym swiecie transmisje obejrzy okolo 150 milionow widzow. Rowniez poprzez strone www.crtvg.es/papa .
Dodatkowo stworzono oficjalną stronę na portalu Flicks www.flickr.com//crtvg